W Nowym Dworze Gdańskim i całej Polsce rozpoczęły się egzaminy gimnazjalne. Na pierwszy ogień język polski, historia i wiedza o społeczeństwie, potem matematyka z przyrodą. Serię egzaminów kończy egzamin z języka obcego nowożytnego.

Jak już pisaliśmy na łamach naszego portalu – jest to przedostatni rocznik idący trybem gimnazjalnym, jak wiemy, z powodu reformy edukacji już w tym roku nie odbyła się rekrutacja do gimnazjów. Przedłużono za to podstawówkę, z 6 do 8 lat, wzorem systemu oświaty sprzed reformy ministra Mirosława Handke z 1999 roku. Uczniowie, którzy dziś piszą egzaminy gimnazjalne idą jeszcze starą drogą edukacyjną, już wkrótce czeka ich więc wybór 3 letniego liceum lub szkoły zawodowej czy technikum. Jest to więc pierwszy poważny test w ich życiu i po niektórych widać było stres i zdenerwowanie. Stres i zdenerwowanie z reguły nasila się drugiego dnia testów, jako że przedmioty ścisłe statystycznie sprawiają uczniom największe problemy.

Jak podają duże polskie media, w jednej z placówek doszło do przecieku. Jak pisze RMF24 na swoich stronach, tuż przed 11:00 (godzina rozpoczęcia egzaminu z j. polskiego) na Twitterze pojawiła się informacja napisana przez użytkownika @sawbastille2411, podająca temat wypracowania jakie trzeba napisać na teście. Ten sam użytkownik, zapytany skąd ma informacje napisał, że „otworzył arkusze z nauczycielką”. Nie wiadomo w jakiej szkole doszło do wycieku.

Sprawę bada Centralna Komisja Egzaminacyjna, która zgłosiła możliwość popełnienia przestępstwa policji. Jeśli Twitter udostępni funkcjonariuszom dane użytkownika (konto zostało już usunięte), to poniesie on konsekwencje prawne, a uczniowie szkoły do której uczęszczał będą musieli powtórzyć egzamin. Jednocześnie CKE dementuje plotkę, że egzamin będą musieli powtórzyć wszyscy gimnazjaliści w kraju.

Zapraszamy do wideo: