Dziś w południe na plaży w miejscowości „Nowy Świat” (niedaleko Skowronek) wbito symboliczny szpadel pod budowę przekopu Mierzei Wiślanej. Na uroczystość przybył m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, Marek Gróbarczyk (szef ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej) oraz poseł PiS Jerzy Wilk.

Inwestycja nie posiada jeszcze wszystkich zgód, a nie brakuje przeciwników przekopu wśród posłów opozycji i strony rosyjskiej. Także miejscowi samorządowcy (np. zarząd Powiatu Nowodworskiego) wyraża obawy o zniszczenie dróg i mostów przy okazji tak dużej budowy. Zadowoleni są przede wszystkim Wójt Gminy Sztutowo Jakub Farinade, który widzi w przekopie szansę na rozwój regionu oraz Elblążanie, którzy uzyskają dostęp do morza i liczą na rozwój portu.

Zarząd Województwa Pomorskiego wyraził natomiast negatywną opinię w sprawie przekopu. Uzasadnił ją „brakiem podstaw ekonomicznych” do budowy drogi wodnej, brakiem opinii środowiskowych i wiele wiele innych. Zgody środowiskowej nadal nie ma. Nie ma również pozwolenia na budowę, ale wydają się one jedynie kwestią czasu przy obecnym zaangażowaniu partii rządzącej.

Więcej na ten temat tutaj:

Wyspa na Zalewie Wiślanym? Co dalej z przekopem? – 06.04.2018

 

Im dalej w las tym więcej drzew…

W świetle wątpliwości wyrażanych przez organy samorządowe i Zarząd Powiatu Województwa Pomorskiego przekop nie wydaje się tak dobrą inwestycją jak to przedstawia  inwestor – czyli Rząd RP. Coraz trudniej dostrzec zalety istnienia naszego własnego kanału żeglugowego na tym terenie. Bo czy zyski ze zwiększonej turystyki, lub uruchomienie portu w Elblągu będą tak korzystne finansowo, że przeważą koszty nie tylko budowy, ale także utrzymania żeglowności na drodze wodnej? Czy kanał ma być tylko politycznym prztyczkiem w nos, dla obecnie kontrolujących przepływ do morza Rosjan. Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie państwo sami.