fot. Facebook Gmina Nowy Dwór Gd.

Zaczyna się jak piękna historia…

Na początku kwietnia 2018 roku na Facebooku Gminy Nowy Dwór Gd. ukazał się następujący wpis:

Wczoraj do naszego Urzędu trafił nietypowy gość! Mieszkańcy gminy przynieśli do referatu Infrastruktury i Środowiska ptaka z uszkodzonym skrzydłem. Udało nam się ustalić, że to bardzo rzadko występujący gatunek z rodziny puszczykowatych – uszatki błotnej (sowa błotna, błotnica). Uszatka (red. uszatka błotna) była bardzo wyczerpana i wymagała jak najszybszej pomocy weterynaryjnej. Dzięki kontaktowi ze Stowarzyszeniem Ochrony Sów w Gdańsku, uszatka (red. uszatka błotna) trafiła do gabinetu weterynaryjnego w Gdańsku, gdzie poddana została szczegółowym badaniom. Warto pomagać ☺️
Uszatki w Polsce są objęte ścisłą ochroną gatunkową z uwagi na rzadkie występowanie i niszczenie wielkiej ilości gryzoni.

Jednak jak dowiedzieliśmy się ponad dwa miesiące później, dzięki informacji nadesłanej przez panią Ewelinę Kurach ze Stowarzyszenia Ochrony Sów, która zajęła się ptakiem – sprawa nie znalazła szczęśliwego zakończenia. Jak się okazało, stan sowy nie dawał szans na wyleczenie:

“Rany i złamania otwarte skrzydła, które były skutkiem kolizji drogowej (dawnej, szacunkowo powstałej 2 tyg. wcześniej) oraz ogólny dramatyczny stan ptaka, wychudzenie nawet nie rokowały na szansę wyleczenia ptaka. Przed badaniem znieczulono ptaka, a następnie uśpiono.”

Ptak miał połowę tego co powinien (normalnie ok. 240g – znaleziony osobnik ważył 140g). Miał otwarte złamania, jak ocenił weterynarz – co najmniej 2 tygodniowe, zanik mięśni piersiowych, z muszycą. Zakażenie i stan zapalny pieczętowały los sowy.

Gdzie popełniono błąd?

Sytuacja mogłaby wyglądać inaczej, gdyż jak ustaliła pani Ewelina na podstawie rozmowy z urzędnikiem – zwierzę było znalezione w piątek i przetrzymane, co najmniej przez weekend, aby w poniedziałek oddać je do Urzędu Gminy. Gdyby znalazca zareagował wcześniej i w prawidłowy sposób, byłaby szansa na leczenie uszatki błotnej.

Pierwszy popełniony błąd był taki, że sowy tego gatunku są niezwykle podatne na stres – trzymanie ich w warunkach dla nich nienaturalnych, domowych, sprawia, że ich stan jeszcze się pogarsza. Kolejnym błędem było zanoszenie ptaka do Urzędu Gminy. Nie dlatego, że urzędnicy źle potraktowali zwierzę – wręcz przeciwnie – zachowali się bardzo profesjonalnie.

Aktualizacja godz. 15.05.2018 godz. 22:51

Odezwała się do nas córka kobiety, która odnalazła sowę. Jak twierdzi – ptaka znalazły na spacerze w okolicach Wybicka w godzinach wieczornych (UWAGA! w Niedzielę!). Mimo wykonania wielu telefonów, żaden weterynarz nie podjął się leczenia uszatki. Kobiety dzwoniły do wielu instytucji, żadna nie chciała się w danej chwili zająć zwierzęciem. Zrezygnowane, przetrzymały ptaka do następnego dnia.

Jak powinniśmy reagować w takiej sytuacji?

Wszelkie zwierzęta, które na skutek wypadku komunikacyjnego, czy innego zdarzenia poniosą rany lub innego rodzaju obrażenia – należy bezzwłocznie oddać do najbliższego weterynarza, a ten powinien zająć się nimi bezpłatnie, lub przekierować do innego weterynarza o konkretnej specjalizacji.

Dobrze jest zostawić swoje dane kontaktowe (czego zabrakło w tej konkretnej sytuacji). Nikt nie będzie karał człowieka za to, że w najlepszej wierze popełnił błąd ratując zwierzę – a weterynarz, lub instytucja zajmująca się jego losem, może potrzebować informacji na temat okoliczności jego znalezienia, tego czy przyjmował jakieś pokarmy itp. Informacje takie mogą być pomocne przy leczeniu.

Wszyscy chcielibyśmy aby ta historia potoczyła się inaczej…

Wszyscy chcielibyśmy aby ta historia potoczyła się inaczej, jednak wyciągnijmy z tego niezbyt miłego zakończenia naukę jak zachować się w takiej sytuacji. Pani Ewelina ze Stowarzyszenia Ochrony Sów napisała, że bardzo dziękuje urzędnikom gminnym i Strażnikom Miejskim z Nowego Dworu Gdańskiego – robili co mogli aby pomóc sowie (włącznie z zawiezieniem do Gdańska). Niestety nie udało się. Prosiła również o korektę artykułu – co niniejszym robimy – po to, aby każdej znalezionej sowie pomóc jak najlepiej.

My ze swojej strony dziękujemy również osobom, które próbowały ocalić ptaka i jak się okazało – próbowały to robić w jak najbardziej prawidłowy sposób. Warto pomagać dzikim zwierzętom bo bez tego znikną na zawsze z naszego krajobrazu. (red. dopisek po aktualizacji godz. 15.05.2018 godz. 22:51)

Więcej informacji na temat tego co zrobić w przypadku, gdy znajdziemy ranne zwierzę znajdziemy tutaj:

Znalazłeś zwierzę?