Mieszkańcy Niedźwiedziówki po raz kolejny zostali zaskoczeni działaniami czeskiej firmy Metrostav budującej odcinek trasy S7 od Nowego Dworu Gd. do Gdańska. Firma bez ostrzeżenia zablokowała przejazd do Dworka.

Zastrzeżenia co do pracy firmy Metrostav przy wyznaczaniu objazdów i organizacji pracy w tym rejonie zgłaszano niemal od rozpoczęcia tej wielkiej inwestycji. Wielokrotnie dochodziło do protestów lokalnych mieszkańców, którzy przechodzili prawdziwą gehennę podczas codziennych dojazdów do pracy i szkoły, jednak wydawać by się mogło, że los zwykłych zjadaczy chleba niewiele interesuje głównego wykonawcę – firmę Metrostav.

Choć już tylko miesiąc pozostał do wyczekiwanego zakończenia prac, to po raz kolejny mieszkańcy zostali “odcięci” od świata bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Rano, po prostu, ustawiono w poprzek drogi beczkowóz z wodą. (widoczny na zdjęciu) Firma i jej podwykonawcy rozpoczęli wylewanie asfaltu na odcinku przyległym do krajowej “siódemki”, co wymagało zamknięcia rzeczonych dróg dla ruchu na kilka godzin. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w tym czasie nie zorganizowany żadnych objazdów a mieszkańcy nie mieli pojęcia, że droga będzie zamknięta.

Spór między wielką firmą i małym obywatelem ma to do siebie, że wynik jest niemal zawsze przesądzony – to jednak nie zniechęca sołtysa miejscowości Niedźwiedziówka (p. Borowiec) do działania. Wielokrotne interwencje w Gminie Stegna i w Powiecie Nowodworskim nie przynoszą jednak żadnych efektów.

Jedyna droga, którą można wydostać się z miejscowości – to droga płytowa (płyty zakupione z funduszu sołeckiego). Droga jest już zniszczona. Mimo zakazu ruchu, wielokrotnie używano jej do ruchu maszyn i ciężarówek pracujących przy budowie. Firma zaprzecza jakoby taki ruch się odbywał, niejednokrotnie zrzucając winę na samowolę podwykonawców. Drogą tą nie powinno się też organizować objazdów. Metrostav nie organizuje więc objazdów w ogóle, co widać na załączonym obrazku. Mieszkańców nie stać przecież na prawników, którzy zawalczyliby o interes zwykłego Kowalskiego.

Beznadziejny spór, miejmy nadzieję, nie potrwa już długo. Szkoda, że dysponująca takim kapitałem firma, nie jest w stanie lub nie chce zadbać o wizerunek u społeczności lokalnej, a samorządy i inwestor (Generelna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad) nie są w stanie wyegzekwować od firmy rzetelniejszej pracy. Dobrym przykładem do naśladowania może tu być inny wykonawca, budujący odcinek na wschód od Nowego Dworu – firma Budimex, która pomaga mieszkańcom miejscowości przyległych do budowy. Wielokrotnie angażuje się w życie zwykłych ludzi – choćby poprzez wkład pracy swoich ludzi lub sponsoring. Pomogli na przykład w przeniesieniu przytuliska przy OSP w Nowym Dworze Gd.. Użyczyli pomp, gdy mieszkańców Jazowej zalewały wody deszczowe. Takich przykładów jest więcej. Czy znacie choć jeden na korzyść Metrostav-u?