Gmina Nowy Dwór Gdański zorganizowała dwa wydarzenia z okazji 30. rocznicy pierwszych częściowo wolnych wyborów parlamentarnych z 1989 roku.

O godzinie dziesiątej uczniowie z nowodworskich szkół rywalizowali ze sobą rozwiązując testy konkursowe z historii i wiedzy o społeczeństwie, nawiązujące do ww wydarzeń. Pierwsza tura tego konkursu odbyła się już wcześniej, w szkołach – a do Żuławskiego Parku Historycznego przyjechali najlepsi uczniowie. Rywalizacja była zacięta, jednak wyłoniono zwycięzców – była to drużyna z Kmiecina. Zwycięzcy otrzymali od burmistrza Jacka Michalskiego nagrody w postaci gadżetów gminy i sprzętu audio.

Druga część obchodów to zaplanowana na godzinę 17:00 debata, prowadzona przez pana Łukasza Kępskiego. Zgromadziła obecnych i byłych samorządowców z regionu. Główni mówcy, czyli obecny burmistrz Jacek Michalski, poprzedni burmistrzowie: Stanisław Bobrowicz i Tadeusz Studziński, zgodni byli co do jednej kwestii: na zmianę z czerwca 1989 roku nie byliśmy gotowi w wielu aspektach.

Jak zaznaczył obecny burmistrz, Jacek Michalski, “byliśmy krajem demokracji ludowej, który nie znał demokracji”. W efekcie trudno było ludziom odnaleźć się w nowej rzeczywistości, wielu mieszkańców, pracowników państwowych, znalazło się na nieznanym terenie wolnych wyborów. “Nowy czas, zaczął nas uczyć decydowania o samym sobie. Rok 90, przyniósł możliwość wyboru bez klucza” powiedział Tadeusz Studziński wspominając pierwszy rok po okrągłym stole i dodał, że wielu wolało by wrócić do prostych czasów, w których decyzje podejmował ktoś na górze.

Przez ostatnie 30 lat wiele się zmieniło. Przede wszystkim zaczęliśmy dostrzegać potrzebę dbania o otoczenie, jako dobro nasze, a nie państwowe. Duża rola samorządu – sołtysów, radnych miejskich, wójtów i burmistrzów, którzy wiedzą najlepiej gdzie wydawać pieniądze i gdzie na danym terenie powinniśmy inwestować czas i energię, wpłynęła na nasze otoczenie. “Na dole najlepiej wie się, jak wydawać pieniądze” skwitował obecny burmistrz. Przestrzegł również przed rozdawnictwem pieniędzy, które “psuje ludzi”. Choć optymizmem napawa fakt, że pieniądze do rozdawania są. Zdaniem zgromadzonych – duża w tym zasługa właśnie samorządów.