W nocy z poniedziałku na wtorek silnie zagrzmiało. Jak zwykle w takich przypadkach na Stanowisku Kierowania w Straży Pożarnej rozdzwoniły się telefony. W sumie w ciągu jednej nocy strażacy wyjeżdżali 11 razy. M. in. do Lubieszewa, Żuławek, Ostaszewa, Nowej Cerkwi i Stegny. Z tego o dziwo tylko trzy zdarzenia miały związek z połamanymi przez wiatr drzewami. 1 zdarzenie związane z fałszywym alarmem monitoringu i aż siedmioma wyjazdami do pompowania wody. Obyło się bez poważnych zdarzeń. Burza zatrzymała się na Wiśle i “zahaczyła” powiat od strony zachodniej.

Kilka fotek z miasta: