Już od 1 lipca na terenie Gminy Nowy Dwór Gd. będzie zmiana firmy obsługującej wywóz odpadów komunalnych. Przy okazji tej zmiany wzrosną drastycznie opłaty za śmieci. Pytaliśmy burmistrza Nowego Dworu Gdańskiego, dlaczego opłaty wzrosną tak bardzo?

Na XI Sesji Rady Gminy Nowy Dwór Gd. przegłosowano uchwałę, która wprowadzała w życie nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi z naszych domów i firm. Początek uchwały brzmiący:

W wyniku analizy działania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi, wzrostu kosztów z nim związanymi, głównie za odbiór i transport (wzrost kosztów o 100%), oraz za utylizację odpadów (wzrost o ponad 20%) frakcji zmieszanej oraz wpływów z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, konieczne staje się podwyższenie opłat (…)

Oznacza to wzrost kosztów o:

  • W przypadku segregowania odpadów kwotę podwyższono z 20 na 29 zł dla gospodarstw jedno i dwu osobowych
  • oraz z 37 na 72 zł dla gospodarstw 3 i więcej osobowych
  • w przypadku prowadzenia nieselektywnej zbiórki odpadów kwotę podwyższono z 60 na 150 zł

Jednak dlaczego koszty wzrosły tak drastycznie? Jak dowiedzieliśmy się od Burmistrza Jacka Michalskiego, cena jaką zapłacimy ma trzy składowe i są to:

  • odbiór (zmiana operatora z firmy Altvater na KOMA)
  • utylizacja (wysypisko w Tczewie)
  • koszt utrzymania PSZOK

Dotychczas gmina płaciła za odbiór firmie Altvater kwotę 1,8 mln zł (na trzy lata), teraz najniższa propozycja (firma KOMA) opiewa na kwotę 4 mln 800 tys zł, przy czym obecny operator wycenił usługę na ponad 5 mln zł. Wpływ na cenę może mieć dodatkowa frakcja BIO i dodatkowy pojemnik na śmieci, który musi być często opróżniany. Jest to jednak tylko jeden czynnik wpływający na tą kwotę.

Drugim czynnikiem są koszty utylizacji, czyli składowania na wysypisku w Tczewie i tu ceny mogą jeszcze wzrosnąć co może wpłynąć na kolejne podwyżki dla mieszkańców. Co ważne, ceny utylizacji śmieci posegregowanych na wysypiskach są dziesięciokrotnie niższe niż utylizacji frakcji nieposegregowanych i wahają się w granicach 40 zł (za tonę) przy segregacji i 400!!! zł (za tonę) przy śmieciach zmieszanych. Znaczny wpływ na koszty odbioru śmieci ma więc ilość mieszkańców, którzy śmieci segregują – w tym momencie balansujący na granicy 30%. Warto zaznaczyć, że jeśli zmniejszy się ilość odpadów segregowanych, to będziemy musieli zapłacić karę, która będzie sfinansowana z pieniędzy z opłat za śmieci, co może być kolejnym czynnikiem wpływającym na cenę odbioru odpadów w przyszłości.

Ostatnia składowa ceny to utrzymanie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów (tzw. PSZOK), który obecnie jest totalnie zawalony śmieciami. Prowadzący punkt rozkładają ręce, gdyż firma, która 30 czerwca kończy współpracę z gminą nie kwapi się do tego aby śmieci zalegające w punkcie wywieźć. W niektórych częściach miasta firma Altvater zabrała już swoje pojemniki a wciąż nie pojawiły się nowe. Mieszkańcy nie mają więc co robić ze śmieciami.

Burmistrz Michalski zaznacza jednak, że wymiana pojemników nie była spowodowana wymogami przetargowymi, a jedynie polityką firm, które walczą o klienta. Gmina nie ma prawa dopłacać do systemu – dodaje burmistrz – ustawodawca zabrania dopłacać do systemu z budżetu gminy. Gmina pełni więc jedynie funkcję pośrednika między odbiorcami śmieci a mieszkańcami a cena jest ustalana w zależności od najniższych stawek z przetargów.

Te i kolejne szczegóły nowodworskiej śmieciowej rewolucji poruszane są w wywiadzie z Burmistrzem Michalskim poniżej: