1935 ROK. POWSTANIE KOMPLEKSU

Budynek, służący obecnie jako Żuławski Ośrodek Kultury, zaczął funkcjonować w 1935 roku. Przy budowie, trwającej kilka lat, pracowali m. in. więźniowie Stutthofu. Projekt obejmował budowę trzech równoległych do Tugi budynków wokół centralnego placu. Powstały tylko dwa. Co ciekawe, w trzeciej, nigdy nie powstałej części, przewidziano także budowę 7 -kondygnacyjnej wieży. Ostatnia budowla była projektowana z przeznaczeniem na ratusz i miała powstać w miejscu, gdzie obecnie znajduje się plac zabaw.

“(…)W połowie lat 30-tych XX wieku podjęto działania związane z budową, z funduszy partii faszystowskiej, dużego kompleksu budynków – Domu niemieckiej wspólnoty narodowej (niem. Haus der deutschen Volksgemeinschaft).
Przewidziano dla nich lokalizację w północnym zakolu rzeki Tugi, na jej wschodnim brzegu, pomiędzy ówczesną ulicą Vorhofstrasse (ob. Sikorskiego) aż po teren po południowej stronie ówczesnej ulicy Rossgarten (ob. Kopernika). (…)
(mgr A. Milkiewicz 1996 – biała karta ŻOKu)
Budynek służył faszystom aż do końca wojny – w ostatniej jej fazie przekształcony w lazaret z przyszpitalnym cmentarzem w miejscu obecnej fontanny (ekshumacji dokonano w 2004 roku).

KRÓTKI CZAS ZAPOMNIENIA

Tuż po wojnie nie było pieniędzy na zagospodarowanie tak wielkiej budowli, tym bardziej, że wchodzący w jej skład budynek starostwa był zniszczony – pozbawiony dachu i ze zniszczonym wnętrzem.

1950 ROK. PIERWSZY DOM KULTURY W POWOJENNEJ POLSCE

Utworzenie pierwszego w powojennej Polsce Domu Kultury wiąże się z ciekawą historią. Historia na tyle pasująca do ówczesnej propagandy, że wydaje się zmyślona – okazuje się jednak, że zachował się list od bohaterki opowiadania, napisany do pracowników domu kultury poszukujących informacji o dziejach placówki za pośrednictwem prasy. Pani Maria w tym czasie mieszkała już w powiecie wejherowskim. Oto przywoływana historia:

W sierpniu 1949 roku na żuławskiej naradzie produkcyjnej padł głos, który stał się niejako sygnałem ostrzegawczym: “Wszystko to dobrze… Mieszkam porządnie, zarabiam nieźle, ale nie wiem co robić z pieniędzmi? Nie ma tu u nas ani kina, ani świetlicy, ani czytelni. Jedyna rozrywka to wódka. Pytam się więc: czy mam zacząć pić tę wódkę?” (Fenikowski Franciszek Rejsy 51 z 6 V s. 1. — Dom nad Tugą. )

Słowa te miała wypowiedzieć 18-letnia wówczas traktorzystka, Marysia Pestkówna, która pracowała na żuławskich, wydzieranych krok po kroku wodzie polach. Obecny na naradzie przedstawiciel Ministerstwa Kultury zapewnił Marysię, że o tej sprawie już pomyślano. Rok później, 19 lutego 1950 roku, otwarto w budynku dawnego niemieckiego “Domu wspólnoty narodowej” pierwszy polski Dom Kultury, zwany wtedy “Rejonowym Domem Kultury”. Jesienią tego samego roku w budynku otwarto kino.

1954 rok. nazwa zmienia się wraz z podmiotem odpowiedzialnym za dom kultury. Odtąd instytucja nazywa się Powiatowym Domem Kultury, a część kompleksu najbliżej rzeki od tej pory będzie siedzibą urzędu.

1971 rok. PDK przechodzi remont kapitalny. Prawdopodobnie w tym czasie przebudowano kabinę kinową na zlecenie Okręgowego Przedsiębiorstwa Rozpowszechniania Filmów w Gdańsku.

1975 rok. Instytucja zmienia nazwę na Miejsko – Gminny Dom Kultury

1991 rok. Ustalono nazwę instytucji na Żuławski Ośrodek Kultury

1999 rok. Budynek wpisany do rejestru zabytków.

NOWOCZESNA BUDOWLA?

Siedziba ŻOK-u wybudowana na planie prostokąta o podstawie 54,9 na 21,6 m ma niemal 3 tys m2 powierzchni. Na początku ciepło zapewniał system kanałów powietrznych, w których powietrze ogrzewane było za pomocą gorącej pary. System był niezwykle wydajny, czego nie udało się już nigdy osiągnąć po przeróbkach. Wyposażony w systemy wentylacyjne z odzyskaniem ciepła, zaawansowane sterowanie oświetleniem, luksusową restaurację, systemy chłodzące, windy towarowe, organy, zapadnie, niespotykane wówczas aluminiowe klamki, system kurtyn i horyzontów na scenie był niezwykle nowoczesną budowlą jak na tamte lata.

2019 rok. W tym roku ŻOK doczeka się kolejnego remontu generalnego. Miejmy nadzieję, że remont nie zaburzy charakteru budynku, ani nie zatrze jego historii a jedynie przysłuży się do kolejnych lat jego funkcjonowania.